[E-Sport] Ale bym sobie pooglądał takiego SPL

Dodane przez  Ryszardzislaw 21.02.2017 (21:42)

Witajcie moi drodzy. Jeśli ktoś czytał moje artkyły w dalszej przeszłości, może spodziewać się jaką "budowę" będzie miał ten artkył. Jeśli nie -krótki wstęp. Tak więc na samym początku opiszę w skrócie wydarzenia z minionego tygodnia, a następnie przedstawię Wam mecze (oraz typy), które odbędą się w tygodniu bieżącym. Na wstępie chciałbym też poinformować, że moje "ferie" dobiegają końca i nie mam zielonego pojęcia jak to będzie wyglądało z artykułami w następnych tygodniach. Może będą jak do tej pory, może będę wklejał tylko surowe typy a może nawet nie będzie ich wcale. Nie mogę Wam obiecać, że będę je pisał, bo nie składam obietnic, których mogę mieć problem dotrzymać. Ale nie martwcie się! Jeśli nie artykuł ode mnie na ten temat, na pewno coś innego się pojawi. ;) 

 

 

Pierwszy tydzień miał zdefiniować kilka rzeczy, no i w sumie zdefiniował. W tygodniu tym nie obyło się bez wyrównanych meczy, jednostronnej dominacji oraz wielkich niespodzianek.

 

1. Pierwsze starcie SPL w tym sezonie to pojedynek nowego Dignitas z całkiem nową na SPL drużyną -CycloneGG. Tak jak pisałem w pierwszym artykule, Cyclone zostali trochę jakby rzuceni na pożarcie nowemu i głodnemu suckesów Dignitas. Mimo wszystko radzili sobie całkiem nieźle. Zwłaszcza w pierwszym meczu. Debiut nowego Dignitas to 16-11 w killach, 17 tyś złota przewagi i zwycięstwo po 35 minutach gry. Z dobrej strony pokazał się ADC zespołu CycloneGG (Vote), który skończył mecz z 4/1/6 jako Ullr. Nie do końca spisał się jednak iceicebaby, którego podczas Relegations niektórzy nieśmiało nazywali drugim najlepszym Europejskim junglerem. MVP spotkania to mider Dignitas, czyli Zyrhoes. Jako Thoth wykręcił on cyferki 6/0/5 i robił wrażenie swoją agresywną grą. Drugi mecz to trochę odmienna historia. Dignitas od początku zagrali pewni siebie i skończyli pojedynek po 26 minutach w killach wygrywając 13-3. Varietyr pokazał czemu jest obecnie najlepszym sololanerem w Europie kończąc z 6/0/5.

 

2. Sanguine eSports wpadli pod Valec (haha, Valec od Valance, czaicie?). Dwa szybkie mecze przepełnione dominacją Valance Squadronu, który wyglądał solidnie. Mają oni szansę namieszać w topce Europy (powinni być w pierwszej 4). Wróćmy jednak do tego nierównego starcia. Pierwszy mecz zakończony po 24 minutach 13-2 dla Valance, drugi zakończony po 25 minutach również 13-2. W obu meczach dobrze zaprezentował się Funballer (w obu meczach po 6 killach, w drugim jedna śmierć).

 

3. Novus Orsa vs Elevate to jedyne starcie pierwszej kolejki, które zakończyło się remisem. Jednocześnie było to mecze dość interesujące, z dużą ilością fragów oraz interesujących teamfightów. Pierwszy mecz zakończony w 24 minucie padł łupem Elevate, którzy w killach wygrali 23-12. Frezzyy niczym nowym nie zachwycił, bo znów feedował niestety często padał jako Sylvanus. Z dobrej strony pokazał się jungler zespołu Elevate (Faeles), który zakończył mecz ze statystykami 7/4/8 jako Susanoo. Drugi mecz to zwycięstwo Novus Orsy. 20-8 w killach po 30 minutach gry, Frezzyy w końcu grający czymś innym (Fafnir, poszło mu na pewno lepiej niż w meczu nr 1) i ogółem dobre zaprezentowanie się drużyny Novus Orsy daje nadzieję, że nie będą oni uczepieni dolnej krawędzi tabelki.

 

4. Wpierdziel, bęcki, wciry, łomot. Rzeczowniki te idealnie opisują to co wydarzyło się w spotkaniu NRG z Obey. I teraz uwaga! Największe zaskoczenie pierwszej kolejki. TO NRG TE BĘCKI ZEBRAŁO. Pierwszy raz od ponad 400 dni NRG z kimś przegrało (w sensie, że serię). Ostatni raz przegrali oni podczas Super Regionals w 2015 roku (z Paradigm)! 20-5 w killach w meczu nr 1 zakończonym w 24 minucie to nie jest to, czego wszyscy się spodziewali. Drugi mecz z resztą niewiele się różnił. Największą różnicą było to, że NRG się poddało w 22 minucie przegrywając 21-10 w killach. Tak, dobrze przeczytaliście. Obecni mistrzowie świata w Smite poddali się po 22 minutach gry. NRG w drugim meczu po prostu popełniło te same błędy co w pierwszym (nie wiem, może myśleli, że to był jednorazowy wypadek?). Pozwolili PrettyPrimowi znów grać Zeusem (8/0/6 mecz nr 1 oraz 2/1/14 w meczu nr 2) i EmilZy'emu znów grać Amaterasu (1/0/17 oraz 2/2/16 [popatrz na te statystyki uważnie Frezzyy!]). Nie można też nie wspomnieć o występie Twiga na jungli, który już chyba w tylko pierwszym meczu (jako Serqet) odkupił winy za mecz Thanatosem w finałach SWC. Obey miażdżąc NRG w tak bezpośredni sposób zrewanżowało się za finały SWC z nadwiązką. Widocznie zmiany, jakich dokonali podczas przerwy przed SPL to było to, co powinni zrobić już przed SWC. Nieśmiało można powiedzieć, że "PANDALIKE was the problem". EmilZy, który go zastąpił lepszego debiutu wymarzyć sobie nie mógł. W pierwszym meczu wziął udział w 18 na 20 killi drużyny (w drugim 18 na 21), miał 5lvl-i przewagi nad iRafferem oraz po prostu był wszędzie, gdzie powinien być. Fajnie było również obejrzeć ManiaKK'a w akcji po ponad pół roku przerwy. Ani trochę się nie "zestarzał"! Świetnie on ograniczył w obu meczach Dimiego, który skończył z łącznymi statystykami 1/7/7. Ale w każdym razie jeszcze fajniej było po prostu zobaczyć bezradną drużynę NRG. Aż po prostu szkoda, że to nie był LAN, chciałbym zobaczyć ich wyrazy twarzy. :D  Poniżej przedstawiam tabelkę Europy po pierwszym tygodniu rozgrywek.

 

 

5. Debiut In Memory of Gabe i od razu zwycięstwo 2-0 (w sumie nie ma się czym szczycić, to "tylko" Allegiance). Pierwszy mecz fajny i wyrównany, zakończony w 31 minucie wynikiem 21-11. Weak3n skończył 1/5 na jungli Ratatoskrem (nie powinno to już nikogo dziwić) a Hurriwind ładnie sypał ultami od Ra (prawie jak ten gość z LichTu na SWC) i skończył z 7/2/11. Allegiance przy życiu (dość długo) trzymał nie Cyclone, a Metyankey jako Zeus. W drugim meczu żadna z drużyn nie chciała popełnić błędu, przez co gra była strasznie nudna pasywna. First Blood (Oceans zsolowany przez Snoopy'ego, chciał wejść w portal Janusa [wszystko fajnie, pięknie, tylko Janus był w teamie przeciwnym]) w 16 minucie to nie jest to, co chcielibyśmy częściej widywać na SPL. Później co prawda wszystko szybko się potoczyło (koniec w 23 minucie), ale 9 killi w całym meczu (7-2) to jednak jakiś żart. Mecz nr 2 tej rywalizacji bez wątpienia był najnudniejszym meczem w całym pierwszym tygodniu.

 

6. Szczerze to pierwszy mecz (13-8 dla Luminosity, zakończony w 30 minucie) był chyba najlepszym meczem pierwszej kolejki (całość możecie obejrzeć tutaj). Mecz ten się oglądało przyjemnie, było kilka zwrotów akcji, zabicie Baracudy przez Xenotronicsa (był to co prawda jedyny kill Xeno), kilka ciekawych zagrań (steal na gold fury przez Xenotronicsa), kilka epickich chybień (nietrafiony ult Xenotronicsa) i co najważniejsze -powrót Solobka! No i oczywiście za fair play należy pochwalić też sololaner'a z Flash Pointu, który nie wykorzystał faktu, że ScaryD dostał DC i zamiast przywłaszczyć sobie killa, pozwolił by zabiła go wieża. Niby niewielka rzecz, ale naprawdę fajnie się ogląda takie czyste zagrania. Flash Point trochę "pastwiło" się na Jeff'ie, który grał Sylvanusem, bo z 8 killi aż 5 razy to jego zabili. Drugi mecz to inna historia. Całkowicie jednostronny pojedynek zakończony w 23 minucie. Luminosity wygrało ten mecz 27-2 w killach mając przewagę w złocie 20 tysięcy. Baskin skończył mając 10 killi na midzie Zeusem (i 1 śmierć), ScaryD 8 killi Vamaną (również 1 śmierć) a Mask 5 Ratatoskrem. Jedyne kille dla FlashPointu zdobyli Xenotronics jako Sol i Mirage jako Thor. Luminosity zwłaszcza tym drugim meczem udowodniło, że zamierzają się bić o najwyższy cel i wcale nie będzie łatwo ich powstrzymać. FlashPoint? No cóż. Jak na debiut zaprezentowali się nieźle. Myślę, że w kolejnych tygodniach będzie tylko lepiej.

 

7. Doświadczenie wygrało. Tak po prostu. Enemy dość łatwo wygrali dwa mecze z Noble i nawet MLC niewiele mógł zrobić. Co prawda na twitterze zachwalał jak to fajnie jest znów grać na SPL i że nie może się doczekać kolejnych meczy z jego nową drużyną, osobiście jednak uważam, że jest to takie trochę "zagranie pod publikę", by znów przyciągnąć do siebie ludzi. Oba mecze były do siebie bardzo podobne. Oba trwały 33 minuty i w obu Enemy wygrało przewagą 11 killi (17-6, 21-10). Ładnie w obu meczach zaprezentował się jungler drużyny Enemy -Verizel1. Czy będą jednak oni w stanie walczyć o miejsce w pierwszej 4? Raczej wątpię. Noble natomiast raczej zakończy przygodę na wiosennym Splicie gdzieś na szarym końcu..

 

8. Oba mecze jednostronne i szczerze -trochę nudne. 16-8 w 27 minut w 1 spotkaniu i 20-3 w 23 minuty w meczu nr 2. Zapman pokazał, że jest w formie (5/0/10 jako Ullr i 8/0/10 jako Apollo) i poprowadził Eager do łatwych zwycięstw. Czy ktoś w Północnej Ameryce jest w stanie ich pokonać? Ciężko stwierdzić. W każdym razie największe szansę widzę przed IMOG oraz Luminosity. SoaR natomiast nie pokazał się z dobrej strony, ale nie ma co na nich narzekać. Jest to skład zlepiony z "resztek", tak więc cud, że w 1 spotkaniu i tak postawili twarde warunki Eagerowi. Poniżej tabelka Ameryki Północnej po 1 tygodniu. 

 

 

No i na sam koniec -typowanie na najbliższy tydzień. POWIELASZ JEDYNIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

 

 

1. Sanguine to raczej najgorsza drużyna w Europejskiej części, dlatego nie powinno być problemem nawet dla Novus Orsy wygrać to starcie. 20/80 dla Novus Orsy.

2. NRG to wciąż najlepsza drużyna na świecie (mimo tej sromotnej porażki), jedna noc nic nie znaczy, może po prostu jeszcze mieli "kaca" po SWC? Mimo, że Valance to dobra drużyna osobiście to widzę jako 75/25 dla NRG.

3. Luminosity przejedzie się po Noble jeszcze bardziej niż to zrobili z FlashPointem. 90/10.

4. FlashPoint co prawda nie pokazał się ze złej strony, ale z Eager to oni raczej żadnych szans nie mają. 80/20.

5. To samo co punkt nr 2. Jedyna różnica, że drużyna przeciwna dużo słabsza. 95/5 dla NRG.

6. Valance Squadron zaprezentowali się bardzo fajnie w swoim debiucie (co prawda przeciw słabej drużynie) i mają dużo więcej doświadczenia niż drużyna CycloneGG (wszyscy z Valance już wcześniej na SPL grali). 70/30

7. Nowa drużyna Variety'ego z nową drużyną Frezz'yego. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Dignitas wygra ten pojedynek bez najmniejszych problemów. 75/25.

8. Obey po prostu tego nie przegra. Nie po tym, co zrobili z NRG. 99,99/0,01.

9. Jedno z ciekawszych spotkań w najbliższym tygodniu. Starcie to zdefiniuje na co będzie stać Enemy i może się ono (chociaż nie powinno) zakończyć niespodzianką. Mimo wszystko wątpię, żeby Eager dało sobie wydrzeć zwycięstwo. 75/25.

10. Pojedynek dwóch "nowych" drużyn. Może być ciekawie. In Memory of Gabe zarówno w pierwszym tygodniu, jak i "na papierze" wygląda lepiej. 70/30.

11. Jeden z tych meczy "z podtekstem". MLC na 100% będzie na tym starciu niesamowicie skupiony i będzie chciał dokopać "kolegom", którzy to wykopali jego. Allegiance natomiast będzie chciało udowodnić, że i bez niego radzą sobie świetnie. Dlatego sam MLC to jednak raczej za mało na Allegiance (chyba, że są oni słabsi niż mi się wydaje i również to spartaczą). 70/30 dla ALG.

12. Luminosity powoli staje się potęgą, z którą naprawdę należy się liczyć. SoaR z kolei wciąż jest "zagubiony" i niepewny. 80/20 na to, że Barra i Jeff dokopią swojemu byłemu junglerowi.

OPL to znów strzelanie w moim wykonaniu, proszę się zbytnio tym nie sugerować. Jedyne czego jestem pewien -to tego, że Dire Wolves w 2 i w 4 meczu pokona swoich rywali bez najmniejszego problemu. 

 

 

Pierwszy mecz to raczej pewniak na SoaR, Obey to samo. 2 mecz nie mam zielonego pojęcia, więc dałem remis. 

 

Komentarze (3) Czytaj dalej

Reklama

Komentarze


avatarPanSIlent (1425)
Dziękujemy, Rysio
22.02.2017 (20:15)
avatarRyszardzislaw (308)
Przypominam, że rozgrywki zaczynają się dziś. Jeśli jeszcze nie obstawiłeś -zrób to! ;)
23.02.2017 (11:00)
avatarRyszardzislaw (308)
Artykuł został zaktualizowany o typy SCL (konsola), które znajdują się na samym dole.
26.02.2017 (17:15)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany/zarejestrowany Zarejestruj się!