[E-Sport] HRX 2018

Dodane przez  Ryszardzislaw 03.01.2018 (19:35)

Także tego. Rok 2017 był ubogi jeśli chodzi o artykuły dotyczące E-Sportu i doskonale zdaję sobię z tego sprawę. Nie obiecuję, że 2018 będzie inny (nie składam obietnic, które będzie ciężko wypełnić). Mogę natomiast obiecać, że POSTARAM się pisać częściej. 

Przechodząc do tematu dzisiejszych wypocin dzisiejszego artykułu -już dziś (a kij w te powtórzenia, kto to wgl sprawdza) o godzinie 20.30 czasu Polskiego zaczyna się HRX Expo. Podczas "imprezy" tej miejsce będą miały takie wydarzenia jak: mistrzostwa świata Smite na PC, mistrzostwa świata Smite dla konsolowców i jakieś tam mistrzostwa Paladins. Ponadto podczas HRX zostanie pokazany nowy Cinematic Trailer dotyczący Smite, zobaczymy nową mapę conquestową na S5 oraz szczegóły dotyczące następnej grywalnej postaci -Cerbera. Jako, że konsolowców nie lubię, a Paladins mnie nie interesuje, skupię się na omówieniu tych pierwszych mistrzostw. Poniżej przedstawiam kalendarz rozgrywek dotyczących czwartych już SWC. (Postaram się aktualizować ten kalendarz w miarę na bieżąco.)

 

1. Środa 3.01.2018, godz. 20:30 Luminosity Gaming vs Scylla Esports

2. Środa 3.01.2018, godz. 21:45 NRG vs Nocturns Gaming

3. Środa 3.01.2018, godz. 23:00 Obey vs Entity

4. Czwartek 4.01.2018, godz. 0:15 Elevate vs Black Dragons

5. Czwartek 4.01.2018, godz. 17:15 Entity vs Black Dragons

6. Czwartek 4.01.2018, godz. 20:00 Nocturns Gaming vs Scylla Esports

7. Piątek 5.01.2018, godz. 15:30 Rival vs Nocturns Gaming

8. Piątek 5.01.2018, godz. 18:15 Luminosity Gaming vs NRG

9. Piątek 5.01.2018, godz. 21:00 eUnited vs Black Dragons

10. Piątek 5.01.2018, godz. 23:45 Obey vs Elevate

11. Sobota 6.01.2018, godz. 15:30 Rival vs NRG

12. Sobota 6.01.2018, godz. 20:00 eUnited vs Obey

13. Niedziela 7.01.2018, godz. 21:00 Wygrany meczu nr 11 vs Wygrany meczu nr 12

 

Mecze nr 1,2,3 oraz 4 są meczami Best of 1. Mecze nr 5,6,7,8,9,10 są meczami Best of 3 a mecze nr 11, 12 (półfinały) oraz 13 (wielki finał) są rywalizacjami typu Best of 5. Rival oraz eUnited zaczynają rozgrywki na późniejszym etapie, ze względu na ich zwycięstwa podczas Fall Splitu. Tak to się przedstawia graficznie:

 

Jeśli chodzi o samo HRX, warto je oglądać na twitchu, gdzie nagrody będą rozlosowywane na konto bezpośrednio, o ile Wasze konto Smite macie połączone ze swoim kontem twitch. Dodatkowo na mixerze będą wstawiane kody, które będą do wykorzystania w grze przez pewien okres czasu dla wszystkich, które je wklepią w konsolę kodów promocyjnych bezpośrednio w grze. Wśród tych kodów mają być między innymi Divine Chesty, więc warto się zainteresować. 

 

Jeśli nie interesują Cię rozgrywki, przestań czytać w tym momencie. Jeśli jesteś jednak wytrwałym czytelnikiem i chcesz się zapoznać z moimi nic nieznaczącymi opiniami na temat ogólnego rozkładu sił SWC zapraszam do dalszej lektury. 

 

 

Scylla eSports to drużyna z regionu Oceanii, w której skład wchodzą tacy gracze jak: MingYuSeo (hunter), Torreyskiez (support), xShred (mid), Envisionise (jungle) i Kayo (solo). Nie znasz żadnego z nich? Spoko, ja też. W chwili gdy piszę te słowa, do pierwszego meczu zostało jeszcze 45 minut, aczkolwiek już mogę w ciemno powiedzieć jak to się skończy -wcirami dla graczy spod symbolu Ośmiornicy. Wystarczy chyba powiedzieć, że większość składu jest "ledwie" w Diamencie. Koniec przygody z SWC dla tej drużyny przewiduję na czwartek godzina 20, lub ewentualnie piątek 15:30.

 

 

Luminosity to drużyna z tradycjami, w której skład wchodzi chyba najbardziej znane duo w niedługiej jeszcze historii Smite. (PS. Na ich temat dość niedawno został nakręcony "film dokumentalny" sponsorowany przez Hi-Rez. Obejrzeć go możecie pod tym linkiem.) Pełny roster Luminosity: BaRRaCCuDDa (hunter, kapitan), JeffHindla (support), Baskin (mid), Mask (jungle), Aquarius (solo). Na sam początek warto przypomnieć, że Jeff oraz Barra też byli już mistrzami Smite (pierwsze SWC). Od tamtej pory nie osiągnęli większych sukcesów, aczkolwiek zawsze byli gdzieś w czołówce. Na poprzednich SWC byli najbliżej pokonania drużyny, która ostatecznie wygrała (3-2 w półfinale przeciw NRG). Fun fact: dostali się na tamte mistrzostwa jako ostatnia drużyna -na zasadach tak zwanej dzikiej karty. Na tą edycję już bardziej zasłużenie, ponieważ poprzez pokonanie Spacestation Gaming z FapZapmanem na czele. Jeśli mam być szczery -wydaje mi się, że i tym razem po prostu będą w czołówce. Wygrać raczej nie wygrają, ale top 3? Dość realne. 

 

 

NRG chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Dwukrotni mistrzowie świata Smite. Czy będzie three-peat? I don't think so. Ale po kolei. Skład: emilitoo (adc), Asshole iRaffer (support), Yammyn (mid), Adapting (jungle) oraz maniaKK (solo). Już to drugie mistrzostwo było trochę wyszarpane, a jeśli trzecie się trafi -według mnie będzie to po prostu szczęście głupiego. Osobiście powinienem się cieszyć ze wszystkich ich sukcesów, ponieważ przewidziałem, że będą mocni zanim jeszcze wystąpili w swojej pierwszej edycji SPL. Jednakże samo ich podejście oraz fakt, że woda sodowa uderzyła im do głowy zniechęciły mnie do nich. Ich zaletą jest na pewno fakt, że od praktycznie 3 lat grają w praktycznie niezmienionym składzie (jedyną zmianą była wymiana Dimiego na maniaKKa na solo). Natomiast za minus można uznać to, że tak jak w tamtym sezonie oraz ich "debiutanckim" przegrywali naprawdę rzadko, to w S4 był to ich chleb powszedni. Wciąż są mocni, ale raczej nie wystarczająco by wygrać SWC.

 

 

Jest to drużyna z Ameryki Łacińskiej. Jeden z graczy z tej ekipy zadebiutował na SWC już w tamtym roku w drużynie Licht, a niektórzy zapamiętali go ze względu na ładne zagrania jako Ra. W skład drużyny wchodzą: Zaionsix (adc), Noitulover (support), Nozq (mid), Sm1tero (jungle) oraz Beltway (solo). Drużyna raczej dużo nie osiągnie, a jej występ będzie raczej takim "gościnnym". Warto jednak obserwować midlanera, żeby nie przegapić kolejnych gorących plejsów w jego wykonaniu.

 

 

Obey to wicemistrzowie świata z zeszłego roku. Obey to drużyna, która na pierwszym LAN-ie po poprzednich SWC nakopała NRG tak, że nikt przez poprzednie 2 lata nawet nie myślał, że jest to możliwe. Obey pokazało, że NRG nie jest niepokonane. W skład tej drużyny wchodzą: Ataraxia (adc), EmilZy (support), PrettyPriMe (mid), CaptainTwig (jungle) oraz Xaliea (solo). W stosunku do poprzedniego roku drużyna dokonała zmian na 2 pozycjach -support (na lepsze) i solo (moim zdaniem delikatnie na gorsze). Obey wciąż jest drużyną bardzo mocną i oni również mogą namieszać w późniejszych fazach turnieju. (Zarówno ataraxia jak i PrettyPriMe są dwukrotnymi wicemistrzami -z S1 i S3).

 

 

Jedyna drużyna reprezentowana przez Azjatów na tegorocznym SWC. Kamiru (adc), MashuPoi (support), SirEclipse (mid), iApex (jungle) oraz Parad1ddle (solo) to ich skład. Z racji, że Smite zarówno w Chinach, jak i całej Azji nie jest zbytnio popularny tak więc i gracze Ci nie są nie wiadomo jak dobrzy. Osobiście uważam, że jest to najgorsza drużyna na tych mistrzostwach. Jedyne czego możemy się po nich spodziewać to dość "specyficznych" wyborów (update: w 1 meczu zagrali He Bo adc i Chiron mid). Niby jeden z Azjatów w tamtym roku zsolował Zapmana, ale była chyba to jedyna rzecz dzięki której zostali Azjaci jakkolwiek zapamiętani z poprzednich SWC. Na tych nie wróżę im innej przyszłości.

 

 

 

W skład drużyny Elevate wchodzą: Jermain (adc), Dardez (support), DeathPanter (mid), Cherryo (jungle) oraz N0Numbers (solo). Według mnie jest to najgorsza z 6 drużyn z Europy/NA występująca na tych mistrzostwach, ale wciąż jednak nie najgorsza ogólnie. Jest to drużyna, która ma własną strategię i konsekwentnie ją stosuje sprawiając dzięki niej problemy nawet mocniejszym drużynom. Jest niestety ona bardzo przewidywalna i większość drużyn wie jak ją ograniczyć. O co chodzi dokładnie? Elevate praktycznie zawsze gra dwoma hunterami (adc, mid) i trzema guardianami (support, jungle i solo) a cła ich strategia polega na nie dopuszczeniu do tego, by ich dmg dealerzy zostali zabici. Brzmi ciekawie, ale minusem tego zestawienia jest to, że wybór grywalnych guardianów na junglę/solo jest ograniczony do kilku picków. Cherryo bez Cabrakana nie jest aż tak groźny, to samo N0Numbers bez Xing Tiana, czy Jermain bez Ramy. 

 

 

Jest to drużyna niegdyś nazywana INTZ e-Sports. Jeśli ktoś oglądał SWC 2017 powinien kojarzyć tą nazwę. W skład drużyny wchodzą: MarcelZ (adc), PIBE (support), Nann (mid), oShip (jungle), Kliz (solo). Jest to drużyna pochodząca z Brazylii z prawie niezmienionym od tamtego roku rosterem (oShip dołączył za Sakamoto). W mojej opinii jest ona najlepsza, jeśli chodzi o drużyny spoza Europy i Północnej Ameryki i jako jedyna pośród takich drużyn ma szansę rywalizować z drużynami z dwóch wyżej wymienionych kontynentów. Fakt, że oShip zakończył S3 jako najlepszy gracz Conquest (top elo i top tp) raczej przypadkowy nie był. Niespodzianki być nie powinno, aczkolwiek w nich pokładam drobne nadzieje związane z uatrakcyjnieniem widowiska.

 

 

Drużyna, która wygrała Fall Split w Północnej Ameryce (to uczucie, gdy EU wygrywa nawet w NA ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). W skład drużyny wchodzą: PandaCat (adc), PolarBearMike (support), Venenu (mid), Screammmmm (jungle) oraz Benji (solo). O tej drużynie nie można na[pisać zbyt dużo szczerze powiedziawszy, jest to ekipa po prostu dobra. Dodać można tylko, że ich jungler wszedł w SPL z dużym przytupem i szybko stał się jednym z najlepszych graczy na tej roli w całym Smite. Będą w czołówce? Czy wygrają? Według mnie, będą wysoko, co do zwycięstwa -ciężko ocenić.

 

 

Moi osobiści faworyci do zwycięstwa na tegorocznych SWC. Zwycięzcy Fall Splitu w Europie. W skład wchodzą: Vote (adc), KaLaS (support), Wlfy (mid), iceicebaby (jungle) oraz Deathwalker (solo). Gwiazdą drużyny bez wątpienia jest Deathwalker, który przez wielu analityków i graczy jest uznawany za najlepszego sololanera w Smite obecnie. Reszta rosteru również nie jest słaba, chociaż dziwić może fakt, że KaLaS w tym splicie na conqueście jest TYLKO w Goldzie 2. Koledzy z drużyny usprawiedliwiają go jednak tym, że ćwiczy z nimi bardzo dużo i po prostu nie ma chęci grać Rankedów. 

 

 

 

 

PODSUMOWANIE OGÓLNIKOWE: Wątpię, żeby ktokolwiek dotrwał do tego momentu (jeśli dotrwałeś -zostaw komentarz, a co), ale tutaj przygotuję małe podsumowanko tego czego oczekuję po tegorocznych SWC. Otóż nie licząc drużyn spoza Europy i NA -stawka jako całokształt chyba jeszcze nigdy nie była tak wyrównana. Z piątki: NRG, Obey, Rival, eUnited i Luminosity wygrać w sumie może tak naprawdę każdy. Mój typ: Rival. Pierwsze dni raczej powinny być niespodzianek, natomiast ćwierćfinały, półfinały oraz final powinny być ciekawe jak jeszcze nigdy na SWC.

 

PODSUMOWANIE 1-EGO DNIA: Bez niespodzianek. Faworyci wygrali swoje mecze dość szybko i gładko. Luminosity pokonali swoich rywali w 23 minuty, NRG starając się nie popełnić żadnego błędu (stracili First Blooda) potrzebowali na to minut 29, Obey zmiażdżył Azjatów w 24 minuty a jedyny w miarę wyrównany mecz mogliśmy zobaczyć na końcu, gdzie to Elevate mierzyło się z Black Dragons. Tak jak przewidywalem -Ullr i Artio mieli do tej pory 100% ban ratio. Ciekawostką natomiast jest fakt, że AMC trzykrotnie był pierwszym pickiem a raz został zbanowany (przypominam, że do tej pory były rozegrane 4 mecze). Black Dragons oraz Nocturns Gaming osobiście zaimponowali mi swoimi strategiami podczas fazy picków i banów, bo wygrali je zdecydowanie (talent niestety zawiódł w bezpośrednich starciach podczas gry). Black Dragons pięknie skontrowało standardową taktykę Elevate banując Cabrakana oraz Ramę. Oprócz tego we wczorajszym meczu nr 3 mogliśmy zobaczyć He Bo w roli adc oraz Chirona na midzie, a zarówno NRG, jak i Black Dragons zastosowali ciekawe rozpoczęcie, gdzie to hunter zaczynał razem z midlanerem a support zaczynał samotnie na duo. Co to miało na celu? Ciężko stwierdzić, aczkolwiek pomogło to zdominować im junglę w early kosztem straty pierwszej wieży na duo. Najlepszym zagraniem dnia było bez wątpienie zrobienie GF w 4 minucie meczu przez dwóch graczy Elevate. Jak tego dokonali? Wspaniałą strategią i współpracą. Zobaczcie sami! 

 

PODSUMOWANIE 2-EGO DNIA: Drugi dzień też przebiegł bez większych niespodzianek. Z rozgrywkami tego dnia pożegnało się Scylla Gaming oraz Entity. Zarówno Black Dragons, jak i Nocturns Gaming pokonali swoich rywali bez większych problemów. oShip popisał się naprawdę świetnym stealem fire gianta i udowodnił, czemu w S3 był najlepszym graczem w Smite. 

 

PODSUMOWANIE 3-EGO DNIA: Dzień ten szczerze mówiąc można uważać za oficjalne rozpoczęcie SWC, wcześniej było wiadomo kto wygra w praktycznie każdym starciu. Pierwsza rywalizacja to Rival vs Nocturns. Pierwszy mecz to kompletna dominacja drużyny Rival, drugi natomiast był jak dla mnie póki co najciekawszym meczem tegorocznego SWC (możecie go obejrzeć tutaj). Nie mówię tutaj już o fakcie, że można było w nim zobaczyć Thotha adc i Hachimana na midzie. Mecz ten był pełen dobrej jakości zagrań oraz momentów, które sprawiały, że na przewagę wysuwała się inna drużyna. Ostatecznie Rival wygrało po 53 minutach, wow. Szczerze -był to chyba dotychczas jedyny mecz tegorocznego SWC, gdzie nie dało się zauważyć efektu Snowballu. Druga rywalizacja to NRG kontra Luminosity. I jest to rywalizacja, która sprawiła zawód większości fanów. NRG gładko pokonało Luminosity 2-0 i gdyby nie gorące zagrania Baskina w pierwszym meczu można by śmiało powiedzieć, że NRG zgniotło drużynę z Ameryki. Osobiście żałuję, że potoczyło się to w ten sposób, ponieważ nie przepadam za arogancją NRG. Ale jak to ktoś trafnie zauważył, NRG na LAN-ach włącza się Beast mode. Trzecia rywalizacja to ta, w której doszukiwałem się pierwszej, aczkolwiek dużej niespodzianki na SWC. Niestety eUnited ograło Black Dragons 2-0, aczkolwiek nie bez problemów. Drużyna z Brazylii udowodniła, że nie są jakimiś żółtodziobami i wiedzą o co w tej grze chodzi. Co jak co, ale waleczności odmówić im nie można. Ostatnia rywalizacja to mecze Obey vs Elevate. Elevate mimo swojej strategii, która powodowała kłopoty u niejednej drużyny podczas SPL nie miało żadnej odpowiedzi na niepowstrzymane Obey. Widać było, że drużyna wicemistrzów świata jest zdeterminowana i chce co najmniej powtórzyć zeszłoroczny sukces. Ataraxia niedawno w wywiadzie powiedział, że ma już dość tego, że wiecznie jest drugi (1 SWC oraz 3 SWC) i czas to zmienić -zobaczymy co z tego wyniknie. Wiadomo, że dzień czwarty będzie pełen emocji.

Komentarze (7) Czytaj dalej

Reklama

Komentarze


avatarCrucy (657)
Dotrwałem, fajnie się czytało.

Osobiście nie obchodzi mnie kto wygra, ale mam nadzieję, że nie NRG, bo oni i ich fanbase strasznie mnie irytują, a najbardziej to chyba Adapting. Interesujące byłoby zwycięstwo BD, dlatego gdzieś tam w serduszku będę im kibicować :P
05.01.2018 (15:17)
avatarkapibar (1)
Bardzo fajny artykuł, szczególnie dla kogoś kto interesuję się rozgrywkami esportowymi smite, tylko w czasie mistrzostw. Ja osobiście, pewnie tak jak większość chciałbym nowego mistrza,a najlepiej nowego starego mistrza. Także trzymam kciuki za najseksowniejszego gracza smite.
05.01.2018 (16:46)
avatarCrucy (657)
Rip Nocturns [*]
Ładny performance w drugiej gierce, szkoda, że nie udało im się wygrać tej rundy. W trzeciej pewnie by przegrali, ale przynajmniej zawsze byłaby jakaś nadzieja na coś ciekawego :P
05.01.2018 (18:07)
avatarCrucy (657)
Meh, LG vs NRG było nudne, szkoda mi LG. Oby Rival rozwaliło NRG jutro, kibicuję im z całego serca, a walka pomiędzy EU i BD mnie smuci :(
05.01.2018 (20:06)
avatarRyszardzislaw (311)
Szczerze to Nocturns zagrali ładnie w drugim meczu trochę dlatego, że Rival im na to pozwoliło swoimi dziwnymi pickami. Bardziej mi jest jednak szkoda Black Dragons, pokazywali fajny -trochę inny niż Europejski czy Amerykański Smite.

@Crucy
Ogółem widzę, że mamy podobne upodobania jeśli chodzi o drużyny. Też za NRG nie przepadam i mam nadzieję, że Rival im dzisiaj nakopie do dupy. No Luminosity trochę szkoda, drugi rok z rzędu odpadli z NRG, tyle, że w tym roku jeszcze wcześniej.
06.01.2018 (13:17)
avatarCrucy (657)
Arogancja Adaptinga przegrała im grę, czuł się tak pewnie swoim pickiem przy takim team compie, że to po prostu nie mogło się udać :D Jego największą wpadką był chyba ten taunt (?) przy gold fury w early (albo to był już mid?) game, gdzie Rival ściągnęli go bez żadnych strat.

Da Ji pick był świetny, bardzo mnie zaskoczył. To bardzo silny assasin, szczególnie po ostatnim buffie, ale jeśli chociaż troszeczkę się zagapi, to będzie bezużyteczna przez resztę gry. Z drugiej strony jest chyba jednym z najsilniejszych carry assasinów, chyba nawet lepsza niż Baka - nafeedowana nie ma żadnych barier. Tutaj się udało i bardzo mnie to cieszy.
06.01.2018 (20:06)
avataraditirex (1084)
Przegrali przez swoją głupotę w drugiej rundzie, kiedy wygrywali o 9k golda i jak idioci atakowali dalej feniksa, zamiast uciekać w te pędy, bo zaraz wrócą 3 osoby z rivalu, a oni dalej walą w tego feniksa mając połowe hpxD. Później jak z górki, 3 teamfigty przegrane, bo tak, i przegrany wygrany mecz, trochę taki clash.
06.01.2018 (20:48)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany/zarejestrowany Zarejestruj się!