[Poradnik] Czym kraść życie? Na pewno nie WoW'em

Dodane przez  PanSIlent 22.05.2015 (11:38)

 

Dziennik badawczy prof. Dentona, wpis z dnia 22 maja 2015 A.D, Centrum ds. Badań Istot Deistycznych, sekcja Fizyczna

 

To był ładny dzień. Jungla o tej porze roku wygląda nadzwyczaj urokliwie. Drobne zwierzaki przemykające kątem oka, zieleniejąca roślinność i szczegółowe elementy architektury starożytnych Greków. Tylko ignoranci nie doceniliby piękna otoczenia.

 

Zostałem wysłany z misją przez zwierzchnictwo CBID do tego zakątka. Przyjemnie tu i cicho. Do czasu. Byłoby to idealne miejsce, aby odsapnąć od trudów codzienność i zrelaksować się. Niestety tak nie jest. Niech ich szlag trafi. Gdybym wiedział o tym wcześniej to naplułbym tym krawaciarzom w ryj.

 

Pas z runicznymi symbolami uwiera mnie w tyłek i jest bardzo niewygodny. Moi towarzysze z bożej łaski nie potrafią wymówić nawet jednego artykułowanego zdania, słysze od nich jedynie postękiwania i gardłowe pomruki. Próba rozmowy z nimi o moich badaniach to całkowity bezsens. Dostałem do ręki sztylety, a każdy kto mnie zna wie, że stronię od używania broni. Jednak przyparty do muru potrafię zrobić krzywdę. 

 

Nadchodzą. Słyszę ich. Cięzkie, miarowe kroki olbrzyma i delikatny śpiew cięciwy. Wyrżneli poprzednią ekipę. Szkoda. Nie lubiłem Andreia, drażniły mnie jego żarty, ale nawet jemu nie życzyłbym takiego losu. Widze ich. Lodowy Gigant. Oczy zaszły mu krwią, widać lubuje się w odbieraniu życia. Samo jego spojrzenie mrozi mi krew w żyłach. Dierży olbrzymią maczugę z żelaza, pokrytą lodem. Wywija nią lekko jakby to była zwykła drewniana pałka. Sama jego broń większa niż jego towarzyszka. Straciłem na chwilę mowę. O ile spodobał mi się jej ubiór - a raczej jego brak - wiedziałem, że pozbawi mnie życia szybciej niż zdążę nacieszyć oczy jej kształtami.

 

To już koniec. Gigant użył jakiejś nieznanej mi mocy aby natychmiast pokonać moich tępych towarzyszy broni. Natomiast skąpo odziana piękność podskoczyła tanecznie z łukiem nad głową. Gigant nie musiał mnie nawet dotykać. Czułem jak życie ze mnie ucieka. Dziwne. Nie mam żadnych ran ani złamań. Jednak jestem coraz słabszy. Coraz... słabszy... coraz...

 

Właśnie. Co to do cięzkiego warda było? Lifesteal, oczywiście. Każdy kto liznął chociaż odrobinę rolę ADC wie, że bez tej funkcji życie Łowcy na linii jest znacznie trudniejsze. Support nie może wiecznie pilnować Twojego tyłka, prawda?

Smite proponuje nam dwa potężne przedmioty zapewniające imponujący poziom Lifesteala. Devourer's Gauntlets oraz Bloodforge, Ale co wybrać? Czas na wyjaśnienia.

 

"Deworki" (Devourer's Gauntlet) są prawdopodobnie najważniejszym przedmiotem dla bogów atakujących bazowo, zwłaszcza na roli ADC. Są tanie i zapewniają dużo mocy wraz z rozsądną wartością Lifesteala. Brało sie je bezmyślnie, ale wraz z ostatnim patchem "Deworki" dostały niewielkiego nerfa. Sprawia to, że gracze chętniej patrza na Bloodforge'a. Przestają uważać go za zapychacz i kiepski przedmiot. W tym artykule zostanie wyjaśnione dlaczego Bloodforge to ciekawy przedmiot, przez co zaczniej chętniej rozważać go nad wprowadzeniem do swojego buildu.

 

Podsumowujac, wychodzisz z 1% więcej LS i 215 złota w kieszeni wybierając "Deworki". Ale zwróć uwagę na podsumowanie i ilość stacków. Dla ADC, Bloodforge zapewni ci sporo mocy na wczesną fazę gry oraz wystarczający LS aby uzdrowić się na dwóch lub trzech falach zamin wrócisz do bazy. Co znaczy, że masz dużą przewagę nad przeciwnikiem. Nie masz konieczności zbierania stacków więc nie musisz siedzieć często na linii. Oczywiście farma i last-hit wciąż są niezmiernie ważne ale dzięki przewadze możesz drażnić wrogów i utrudniać im farmę. To samo tyczy sie Junglerów i SoloLanerów. Nie musisz się męczyć ze stackami aby mieć pełnię mocy, wystarczy, że ukończysz przedmiot i możesz zacząć rotowac linie oraz szykować ganki.

 

Bloodforge powinien być kupowany, gdy nie chcesz babrać się ze stackami. W rozgrywce 3vs3 to zalecany wybór, ponieważ sojuszniczy Mag prawie zawsze się "stacza" (Huehue). Po co drzeć koty i dzielić się stackami? Poczekaj na więcej złota, kup Bloodforge i żyj na swój rachunek. W trybie Conquest warto wybrać Bloodforge'a ze względu na szybką przewagę. Jest też dobry dla bogów w Jungle tj. Mercury,którzy skupiają się na butkach aby zapewnić sobie mobilność i nie mają czasu na zbieranie stacków. Co znaczy, że Jungler może bez problemu zająć się zarówno zbieraniem na przedmioty zapewniające Obrażenia Krytyczne oraz posiadaniem LS aby utrzymać się w Jungle. Bloodforge zapewnia znacznie więcej Mocy, co zostawia "Deworki" w tyle.

 

Możesz również wybrac Bloodforge w formie defensywy. Jeśli czujesz, że przeciwnik zdrowo cię tyra (That is not funny), złóż Bloodforge'a. Dzięki temu wyrównasz szanse  w czyszczeniu fali. Bloodforge pomoże ci zabezpieczać linię znacznie szybciej niż "Deworki" oraz umożliwi wymianę ciosów z przeciwnikiem, nawet jeśli są poziom lub dwa wyżej od ciebie.

 

Podsumowując. Za większą opłatą masz dostęp do znacznie większej mocy. Wymaga nieco więcej ogarnięcia, ale 15 mocy i 9% LS na dłuższą metę nie robi dużej różnicy zwłaszcza w Late game, gdzie Obrażenia Krytyczne są podstawa Huntera. Przewagą Bloodforge'a jest nagły zastrzyk mocy umożliwiajacy większą kontrolę nad linią i przeciwnikiem. Więc jak następnym razem będziesz trzymać stronę swojego Supporta jako ADC, pamiętaj o Bloodforge'u, bo może ocalić życie. Zarówno Twoje jak i Twojej drużyny.

 

Źródło:

http://www.hirezstudios.com/smite/latest-news/view/smite-blog/2015/05/21/life(steal)-in-the-long-lane

Przetłumaczone przez PanaSilenta. Skopiuj bez zgody, a dostaniesz mentalnie w ryj.

Komentarze (4) Czytaj dalej

Reklama

Komentarze


avatarShirei (1308)
"Bloodforge zapewnia znacznie więcej Mocy, co zostawia "Deworki" w tyle." - Chyba coś ci się pomieszało. Przecież w tabelce wyraźnie umieściłes, że po wystackowaniu obydwu przedmiotów ma się tyle samo, czyli 55 mocy, a Devouer's ma o 1% więcej lifesteala, niby nic, ale raz wystackowany cały czas nam zapewnia bonus, zaś Bloodforge'a trzeba stackować zawsze od nowa, innymi słowy "musi się rozkręcić". Chociaż fakt - Na start nie wydaje się taki zły, jednak tworząc build staram się zawsze myśleć przyszłościowo. Tylko jest jeszcze jeden problem... Żeby ładnie się leczyć, warto mieć trochę prędkości ataku, jednak tego w early game nam brakuje. Niby gościu podsumował, że te 15 mocy i 9% to nie tak dużo w tym late, ale ja jednak wolę mieć tę moc cały czas. Lifesteal na ADC potrafi być na prawdę "WoW".
22.05.2015 (12:54)
avatarL4s3c7k4 (49)
Juz chcialem pisac ze wkoncu jakis fajny artykul itp itd ;-) a tu czytam malym druczkiem ze to przetlumaczone tylko >< zgodze sie z Shirei'em ze bloodforge jest slabszy na end game niz devo'sy ale na takie 3v3 czy assaluty wystarczy w zupelnosci ;-)
22.05.2015 (14:58)
avatarPanSIlent (1414)
"wkoncu". Okej... Dzięki za słowa otuchy. -_-
22.05.2015 (15:32)
avatarSOULREAVERPL (34)
Silent wykonał kawał dobrej roboty choć tylko tłumaczył bo musiał tak zinterpretować niektóre teksty w języku angielskim aby je dobrze oddać w polskiej wersji i aby to wszystko do siebie pasowało więc wielkie graty(albo kto woli grottulacje):D.
22.05.2015 (16:04)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany/zarejestrowany Zarejestruj się!